Reklama

Lin, karaś

Płoć, leszcz, lin...wszystko o rybach spokojnego żeru

Moderator: Dano

Awatar użytkownika
arecki
Weteran
Posty: 497
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:18
Imię: Arek
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Lin, karaś

Postautor: arecki niedziela, 30 marca 2008, 15:05

Kiedy można spodziewać się początku zerowania lina i karasia? W zeszłym roku na majówkę już udało mi się coś złapać. By?em w sobotę i niedziele rano, ale na razie nie widać sladów życia. Moze ktoś ma jakieś ciekawe sugestie na ten temat? Kiedy najwczesniej udalo wam sie złapać te ryby?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 21 września 2009, 16:08 przez arecki, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie łowi ten, kto nie próbuje
Awatar użytkownika
chary
Administrator
Posty: 503
Rejestracja: sobota, 29 września 2007, 20:20
Ulubiona metoda połowu: spin, spławik, lód,
Imię: Michał
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: chary niedziela, 30 marca 2008, 20:33

Wg mnie najlepsz? por? na Lina to okres od po?owy maja do ko?ca czerwca, gdy woda si? ju? nieco ogrzeje, nast?pnie po tar?owej przerwie od po?owy sierpnia do pa?dziernika.
A kara? powinien ju? chyba bra? w po?owie kwietnia.
Pawell
Wędkarz
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 8 lutego 2008, 19:21
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Pawell poniedziałek, 31 marca 2008, 22:37

A jakie lowiska karasiowe polecacie w Olsztynie? Swego czasu ladny karas z tego co slyszalem to byl w stawie przy "Polmozbycie" ale ostatnio jak tam bylem to same "zywczyki" braly ;)
Awatar użytkownika
arecki
Weteran
Posty: 497
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:18
Imię: Arek
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: arecki wtorek, 1 kwietnia 2008, 20:15

Wiem ?e w tamtym roku ju? w marcu ?apali karasie na tracku, ale nie przepadam za tym jeziorem - "miejskie bagno". Wi?cej w okolicach miasta nie znam.
Nie łowi ten, kto nie próbuje
Awatar użytkownika
chary
Administrator
Posty: 503
Rejestracja: sobota, 29 września 2007, 20:20
Ulubiona metoda połowu: spin, spławik, lód,
Imię: Michał
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: chary wtorek, 1 kwietnia 2008, 20:40

?adne karasie bra?y kiedy? na Kwiecewie
Awatar użytkownika
zbyszek
Weteran
Posty: 390
Rejestracja: środa, 17 października 2007, 08:16
Ulubiona metoda połowu: casting
Imię: Zbyszek
Lokalizacja: Morąg
Kontaktowanie:

Postautor: zbyszek sobota, 5 kwietnia 2008, 21:46

chary pisze:?adne karasie bra?y kiedy? na Kwiecewie


W ubieg?ym sezonie równie? ludzie po?owili na Kwiecewie. Ta zima by?a ?agodna to i ryba w dobrej kondycji ja przetrwa?a wi?c mozna si? spodziewa? iez?ych po?owów.
A w życiu jak w wodzie ciemno zimno i ciśnie do dna.
Korab
Wędkarz
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 11 czerwca 2011, 11:56

Re: Lin, karaś

Postautor: Korab niedziela, 12 czerwca 2011, 12:30

arecki pisze:Kiedy można spodziewać się początku zerowania lina i karasia? W zeszłym roku na majówkę już udało mi się coś złapać. By?em w sobotę i niedziele rano, ale na razie nie widać sladów życia. Moze ktoś ma jakieś ciekawe sugestie na ten temat? Kiedy najwczesniej udalo wam sie złapać te ryby?

Karasie zaczynają brać od początku kwietnia. Natomiast liny w zależności od głębokości stawu, czy jeziora. W stawach lin także będzie już żerował w połowie kwietnia. W jeziorach niestety, ale mnie osobiście udało się je łowić dopiero w czerwcu. Teraz dobrze bierze duża wzdręga i ruszył się leszcz. Czatuję na lina. Bo to bardzo waleczna i piękna ryba.

Czy wędkarze wiedzą że na jeziorku w Bęsi brały karasie z pod lodu? I to jakie!!!!!.. Trafiały się po 70 dekagramów, brały z gruntu na malutką mormyszkę z ochotką. Polegało to na tym, że uderzało się mormyszką o dno i tylko lekko podnosiło na dwa trzy centymetry, i znowu uderzało o dno by się muliła woda. Kto łowił jak okonia, podnosząc mormyszkę wyżej, nie złowił ani jednego karasia tylko okonia.
Pozdrawiam..
Awatar użytkownika
mattb
Weteran
Posty: 543
Rejestracja: piątek, 28 maja 2010, 14:00
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Lin, karaś

Postautor: mattb niedziela, 11 marca 2012, 22:11

Chciałbym w tym roku spróbować złapać jakiegokolwiek lina. Uczę się tak na prawdę łowienia ryb spokojnego żeru i tu pojawia się kilka pytań (ponumeruję aby łatwiej było można odpowiedzieć):
1. jaką metodą lepiej się do niego dobrać? Spławikiem czy z gruntu?
2. szukać go przy trzcinach? w jakiej odległości od trzcinowiska najlepiej?
3. jakiej użyć zanęty (użyję jej także do nabicia sprężyny)? jest jakaś sprawdzona z tych najpopularniejszych dostępnych w każdym sklepie?
4. co na przynętę? kukurydza/czerwony/biały ?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
pozdrawiam
Mateusz
Adam
Wędkarz
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2012, 00:01

Re: Lin, karaś

Postautor: Adam poniedziałek, 12 marca 2012, 00:18

Myślę że lina najlepiej łapać na spławik. Chyba że masz takie jezioro, gdzie swobodnie zarzucisz sprężynę. Liny lubią grążele, trzcinowiska przebywają na wodach max 1,5m, więc stosunkowo płytkich. Na takie wody niedaleko zarośli najlepszy jest spławik. Gramatura 2-3 gramy, nie więcej, bo to strasznie cwana bestia. Same brania lina na spławik są bardzo delikatne i właściwie trudno je wyczuć.
Ja osobiście używał bym jakiejś zanęty linowo karasiowej, najlepiej o jakimś słodkim zapachu. Z sypką zanętą nie radzę przesadzać, bo ta często zwabia drobnicę. Do zanęty można dodać dużo kukurydzy, myślę że to jest ważny element, bo liny lubią kukurydzę, poza tym gruba przynęta wabi duże ryby. Dużo osób chwali sobie posiekane cz.robaki/rosówki. Nigdy tego nie praktykowałem, ale jeśli siekanie robaków Cię nie zniechęca, to możesz spróbować :->
Co na hak ? Ja bym wybrał czerwonego na jeden zestaw a kukurydzę na drugi.Odradza się robienie kanapek. Podobno cwaniaki są tak przebiegłe że kukurydza przytulona do cz.robaka jest dla nich za bardzo podejrzana.
Można użyć też jakiegoś dipu do przynęty na haku, jakiś słodki smak chyba będzie najlepszy.
Liny lubią wygrzewać się na słońcu, więc w najlepiej szukać ich w słoneczne dni, między grążelami lub trzcinowiskami :-D

Pozdrawiam ;-)
Adam
Wędkarz
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2012, 00:01

Re: Lin, karaś

Postautor: Adam poniedziałek, 12 marca 2012, 00:24

Korab pisze:
arecki pisze:Kiedy można spodziewać się początku zerowania lina i karasia? W zeszłym roku na majówkę już udało mi się coś złapać. By?em w sobotę i niedziele rano, ale na razie nie widać sladów życia. Moze ktoś ma jakieś ciekawe sugestie na ten temat? Kiedy najwczesniej udalo wam sie złapać te ryby?

Karasie zaczynają brać od początku kwietnia. Natomiast liny w zależności od głębokości stawu, czy jeziora. W stawach lin także będzie już żerował w połowie kwietnia. W jeziorach niestety, ale mnie osobiście udało się je łowić dopiero w czerwcu. Teraz dobrze bierze duża wzdręga i ruszył się leszcz. Czatuję na lina. Bo to bardzo waleczna i piękna ryba.

Czy wędkarze wiedzą że na jeziorku w Bęsi brały karasie z pod lodu? I to jakie!!!!!.. Trafiały się po 70 dekagramów, brały z gruntu na malutką mormyszkę z ochotką. Polegało to na tym, że uderzało się mormyszką o dno i tylko lekko podnosiło na dwa trzy centymetry, i znowu uderzało o dno by się muliła woda. Kto łowił jak okonia, podnosząc mormyszkę wyżej, nie złowił ani jednego karasia tylko okonia.
Pozdrawiam..



Bo tam w ogóle jest ładny karaś. Byłem tam jakieś 2-3 lata temu w tym ośrodku wypoczynkowym, to na własne oczy widziałem jak ludzie ciągli tam karasie 30dag-1kg. Jak na tak duże jezioro to świetne wyniki, szkoda że nie zabrałem ze sobą wędek :-x
Awatar użytkownika
mattb
Weteran
Posty: 543
Rejestracja: piątek, 28 maja 2010, 14:00
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Lin, karaś

Postautor: mattb poniedziałek, 12 marca 2012, 14:19

A czy możecie polecić jakieś jezioro w okolicach Olsztyna gdzie Lin dobrze współpracuje? Interesują mnie szczególnie wody GRWO. Pozdrawiam
pozdrawiam
Mateusz
Awatar użytkownika
jarzabek
Super wędkarz
Posty: 192
Rejestracja: czwartek, 25 sierpnia 2011, 13:05
Ulubiona metoda połowu: grunt/spławik
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Gady

Re: Lin, karaś

Postautor: jarzabek poniedziałek, 12 marca 2012, 14:24

mattb pisze:Chciałbym w tym roku spróbować złapać jakiegokolwiek lina. Uczę się tak na prawdę łowienia ryb spokojnego żeru i tu pojawia się kilka pytań (ponumeruję aby łatwiej było można odpowiedzieć):
1. jaką metodą lepiej się do niego dobrać? Spławikiem czy z gruntu?
2. szukać go przy trzcinach? w jakiej odległości od trzcinowiska najlepiej?
3. jakiej użyć zanęty (użyję jej także do nabicia sprężyny)? jest jakaś sprawdzona z tych najpopularniejszych dostępnych w każdym sklepie?
4. co na przynętę? kukurydza/czerwony/biały ?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Hej , ja swoją "karierę" wędkarską właśnie od lina zacząłem w tamtym roku. Złapałem kilka szt. a największa w moim avatarze 44 cm, ponad 1 kg . W odpowiedzi na 1 pytanie w zależności co kto woli. Ja osobiście stosowałem dwie metody i na obie się udawało, wolę jednak spławik. Jedynym problemem przy spławiku jest odpowiednie gruntowanie zestawu, co może trochę denerwować szczególnie na początku (tego problemu nie masz przy koszyczku).
ad2.Z teorii lin lubi grążele i zielsko, muliste dno . Ja wędkowałem na Wadągu zarówno jezioro jak i rzeka. Metodą gruntową na jeziorze w odległości 20-30 m od brzegu gdzie raczej nie ma mowy o trzcinach. Natomiast na rzece stosowałem przepławankę ja przynajmniej nazywam tak tą metodę a mam na myśli spławik zamontowany na stałe i co chwila przerzucałem zestaw czyli takie połączenie metody spławikowej ze spinningiem :D . No i w tej metodzie najlepsze wyniki miałem blisko brzegu.
ad3. Ja używałem Trapera Karaś-Lin, i swojej roboty z na słodko, kasza jęczmienna-cynamon-kukurydza-mąka :)
ad4 na przynęta najlepsza kanapka kukurydza/czerwony/biały w dowolnej konfiguracji, tylko z czerwonym jest ten problem że często okonie się czepiają i to takie nie wymiarowe, szkoda mi okonków bo tak łapczywie połykają że często kończy się to dla nich źle, dlatego stosuje biały z kukurydzą.
Pozdrawiam Mariusz
Awatar użytkownika
jarzabek
Super wędkarz
Posty: 192
Rejestracja: czwartek, 25 sierpnia 2011, 13:05
Ulubiona metoda połowu: grunt/spławik
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Gady

Re: Lin, karaś

Postautor: jarzabek poniedziałek, 12 marca 2012, 14:26

mattb pisze:A czy możecie polecić jakieś jezioro w okolicach Olsztyna gdzie Lin dobrze współpracuje? Interesują mnie szczególnie wody GRWO. Pozdrawiam


odnośnie jeziora odpowiedź masz powyżej :|)
Pozdrawiam Mariusz
Awatar użytkownika
arecki
Weteran
Posty: 497
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:18
Imię: Arek
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Lin, karaś

Postautor: arecki poniedziałek, 12 marca 2012, 17:58

Z mojego doświadczenia to wczesniej jak połowa kwietnia nie ma co próbować. wszystko zależy od temperatury wody. Na wiosnę najlepiej wybrać długo nasłoneczniony kawałek wody, jakąś zatoczkę. Ja zawsze lowilem w pobliżu grążeli na wodzie do 1,5 m max. Co do zanęty też z powodzeniem stosowałem Trapera lin - karaś z dodatkiem pinki i kukurydzy. Na przynęte kukurydza, czerwony, pinka. Zauważyłem, że na przełomie kwietnia i mają liny mają atak pazerności bo udawało się fajne rybki lowić z marszu bez specjalnego przygotowania. No i najlepiej próbować skoro świt lub na wieczór, o wiele lepsza częstotliwość brań.
Nie łowi ten, kto nie próbuje
lukaszbruno
Weteran
Posty: 561
Rejestracja: poniedziałek, 4 lipca 2011, 09:16

Re: Lin, karaś

Postautor: lukaszbruno środa, 14 marca 2012, 19:02

Jako ze w tamtym roku udalo sie trzasnac lina zyciowke (3,5 kg 56 cm) to i ja podziele sie swoimi spostrzerzeniami. Osobiscie najwiecej linow lapalem w lipcu, sierpniu i wrzesniu. Najlepsze brania mialem w samo poludnie oraz od zachodu slonca do samej nocy, chociaz rekord padl ok godz. 9. Przynete jaka stosuje to 1 ziarno kukurydzy na haczyku 16, ziemniak lub rosowka na wiekszym haku. I tutaj wspomne ze rekord padl wlasnie stosujac 1 ziarnko kukurydzy. Metoda jak dla mnie tylko delikatny splawik z przyneta na gruncie. Lin jest bardzo ostrozna ryba i jego brania stosujac metode gruntowa moga byc noewyczuwalne, a gdy poczuje opor wypluwa przynete. wazne jest rowniez dobre zaciecie ze wzgledu na bardzo grube i miesiste wargi. Co do zanety to nie ma co z nia przesadzac. Mozna stosowac jakiegos sklepowego gotowca dodatkowo podsypujac garscia kukurydzy. Jesli chodzi o lowisko to czym bardziej porosnoete tym lepsze. W szczegolnosci mam tutaj na mysli nie trzciny czy grazele a moczarke. W takich tez miejscach wiadomo odpada wspomniana wczesniej metoda gruntowa i uzasadnienie ma polow metoda splawikowa. Jak to mawia moj ojciec lina trzeba wysiedziec. Niekiedy mialem sie juz zbierac i pakowalem sprzet pozostawiajac jedna wedke w wodzie a wyciagalem jeszcze na zakonczenie 2 liny. Jak przez cale zycie zlapalem ze 2 male linki to tak w zeszlym roku to byla chyba najczesciej lapana przeze mnie ryba. W Olsztynoe mozna zlapac lina w zatoce milej na krzywym. Ma tam idealne warunki muliste dno wlasnie z moczarka. Coz pozostaje mi tylko zyczyc powodzenia ;-)
www.eulotki.com - Drukarnia Offsetowa i Cyfrowa, kontakt: 797 796 285 - Dla forumowiczów duuuuże rabaty! ;-)

Wróć do „Ryby spokojnego żeru”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Ostatnio na Forum

Reklama

Użytkownicy online: 16 :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 14 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot], Xeo
Najwięcej użytkowników (101) było online niedziela, 27 listopada 2011, 19:02
Liczba postów: 17196
Liczba tematów: 898
Liczba użytkowników: 867
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: obserwator.wm
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Reklama