Reklama

Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Tutaj zamieszczamy wszystko co dotyczy GRWO - Gospodarstwo Rybacko Wędkarskie Olsztyn, (wykaz wód, składki, itp).

Moderator: Dano

przemo
Weteran
Posty: 376
Rejestracja: niedziela, 30 grudnia 2012, 21:20

Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: przemo piątek, 11 stycznia 2013, 19:47

Witam!

Dziś wpadł mi w ręce ciekawy artykuł. Może nie wszyscy wiedzą co się dzieje w gospodarstwie GRO ,więc warto przeczytać. W tekście jest mowa o portalu naszelowiska.pl ,który od paru miesięcy nie działa. Był to portal na którym były mocno opisywane sposoby działania gospodarstwa i marne próby obrony za strony pana Bogusława W. który występował pod nickiem Boowi o ile pamiętam.


Miłej lektury koledzy...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
lukaszbruno
Weteran
Posty: 561
Rejestracja: poniedziałek, 4 lipca 2011, 09:16

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: lukaszbruno sobota, 12 stycznia 2013, 00:22

Wiecie co, ciśnie mi się tyle stwierdzeń na usta, że masakra.

1. Słyszałem już ze 2 lata temu, że GRŁ wszedł w porozumienie z GRWO. Wychodzi na to, że nie było to to końca "POROZUMIENIE", a jawna kradzież i przestępstwo.
2. Fałszywe licencje i kontrole - mam jeszcze kilka archiwalnych licencji jednodniowych z tamtego okresu i faktycznie nie wyglądają one tak jak powinny. Co do kontroli to miejscowi, którzy mieszkają nad jeziorem, którego dzierżawcą jest GRŁ (j. Grajewko), a ze względu na rzekome "porozumienie" również i GRWO, wspominali o wzmożonych kontrolach wędkarzy od 2010 roku i czystkach w rybach (a były potężne leszcze ponad 5 kg). Pan Bogusław W. ciągał niewód ile się dało i ostała się tam tylko wzdręga. Problem dotyczy nie tylko tego jednego jeziora.
3. Wątek Wołomina - brzmi groźnie i gangstersko, ale czy to nie wymysł mediów? No nie do końca bo takie dzierżawione wody to świetne miejsce do prania brudnych pieniędzy. Bo kto Ci sprawdzi ile faktycznie do wody wpuściłeś? Hajs się musi zgadzać!
4. Pan Bogusław W. - dlaczego nie ma pełnych danych? A otóż dlatego Panowie, że przed Panem W. toczy się postępowanie w sądzie. No ciekawe dlaczemu?
5. Co do złodziejskiego PZW i mega gospodarczych odłowów - uczepili się ich dla kontrastu, żeby nie było że jeden zły.

6. Po przeczytaniu tego, kto wykupi licencję GRWO na 2013 r. ten nie wędkarz a frajer pompka...

P.S. Swojego czasu kibice piłki nożnej w trakcie meczu śpiewali "je*ać PZPN". To ja od dzisiaj nad wodą zawsze będę śpiewał je*ać GRWO!
www.eulotki.com - Drukarnia Offsetowa i Cyfrowa, kontakt: 797 796 285 - Dla forumowiczów duuuuże rabaty! ;-)
Awatar użytkownika
chary
Administrator
Posty: 510
Rejestracja: sobota, 29 września 2007, 20:20
Ulubiona metoda połowu: spin, spławik, lód,
Imię: Michał
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: chary sobota, 12 stycznia 2013, 11:05

lukaszbruno pisze:
P.S. Swojego czasu kibice piłki nożnej w trakcie meczu śpiewali "je*ać PZPN". To ja od dzisiaj nad wodą zawsze będę śpiewał je*ać GRWO!

Hehe flagi z takim hasłem porobić i stawiać na łowisku :mrgreen:
Awatar użytkownika
jankesik
Weteran
Posty: 1240
Rejestracja: sobota, 15 października 2011, 21:41
Ulubiona metoda połowu: Spining
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Bartoszyce

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: jankesik sobota, 12 stycznia 2013, 11:49

chary pisze:
lukaszbruno pisze:
P.S. Swojego czasu kibice piłki nożnej w trakcie meczu śpiewali "je*ać PZPN". To ja od dzisiaj nad wodą zawsze będę śpiewał je*ać GRWO!

Hehe flagi z takim hasłem porobić i stawiać na łowisku :mrgreen:



He he dobre dobre ,zrobić naklejki na auto :D
Pasja trwa przez całe życie. Pochłania Twój najcenniejszy czas ale to nie czas stracony. To miłość do rzeczy które, nawet w najmniejszej postaci dają nam wielką radość.
Awatar użytkownika
zbyszek
Weteran
Posty: 390
Rejestracja: środa, 17 października 2007, 08:16
Ulubiona metoda połowu: casting
Imię: Zbyszek
Lokalizacja: Morąg
Kontaktowanie:

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: zbyszek sobota, 12 stycznia 2013, 19:01

Cisną się mocno niecenzuralne słowa na usta ,...
Wspominałem już kilka razy o spotkaniu w Wiźnie gdzie owy pan
roztaczał przed nami wizje rogu obfitości jaki zacznie wylewać swoje walory w wody przejęte przez spółkę od PZW .... Gdyby nie groźba bana napisał bym co o tym myślę
bo szlag mnie trafia k...a mać !!!
A w życiu jak w wodzie ciemno zimno i ciśnie do dna.
Awatar użytkownika
AbramS
Weteran
Posty: 371
Rejestracja: niedziela, 29 czerwca 2008, 17:11
Ulubiona metoda połowu: Grunt
Imię: Przemek
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: AbramS niedziela, 13 stycznia 2013, 20:10

A pisałem w zeszłym roku co się dzieje na wadągu - jak odłowili kilkanaście/dziesiąt ton ryby... Plan pana B.W. jest realizowany nieustannie. Masakra. Dziwi mnie tylko sprawa "lewych" pozwoleń - co wędkarz ma zrobić gdy po legalnym zakupieniu w sklepie pozwolenia kontrola chce mu wlepić mandat? W zeszłym roku kupowałem na GRWO roczną, i kilkukrotnie jedno/trzy dniówki na innych dzierżawców i muszę powiedzieć, że nie dostałem nawet jednego rejestru połowu.
Wolny czas jest skarbem... pozwalającym na wypad na ryby:)
przemo
Weteran
Posty: 376
Rejestracja: niedziela, 30 grudnia 2012, 21:20

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: przemo poniedziałek, 21 stycznia 2013, 20:21

Przeczytajcie sobie artykuł z 2004 roku napisany osobiście przez pana Wyszyńskiego.http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2415&Itemid=51 Najlepsze są te podpunkty...chociaż nie wiem,może ktoś z was był przy zarybieniech. Wejdźcie sobie w galerię na grwo i zobaczcie zdjęcia z zarybień nr 8 i 9 .To samo ujęcie a dwa różne jeziora,cud jakiś.
Awatar użytkownika
mattb
Weteran
Posty: 545
Rejestracja: piątek, 28 maja 2010, 14:00
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: mattb niedziela, 3 lutego 2013, 14:17

lukaszbruno pisze:6. Po przeczytaniu tego, kto wykupi licencję GRWO na 2013 r. ten nie wędkarz a frajer pompka...


Ojjj, a co mają zrobić ludzie, którym np pasuje klimat tych łowisk? W sezonie 2012, zaszczepiłem sam w sobie pewną wątpliwość odnośnie stanu wód GRWO. Nie mniej jednak znajdą się tam miejscówki, które po prostu lubię i wypoczywam nad nimi spędzając choćby tylko machając kijem na bezrybiu. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Czekać na mandat? Uznać, że nie jestem kłusownikiem łowiąc bez licencji na czyichś wodach? Jesteśmy w stanie jednogłośnie stwierdzić, że łowienie na dziko na wodach GRWO nie jest przestępstwem? Nie bronię tu GRWO i jego polityki, ale przyznam się bez bicia, że co prawda nie skuszę się na licencję roczną GRWO, ale na pewno zdarzy mi się kupić licencję jednodniową, choćby dlatego, że są wody GRWO, będące tak silnymi ekosystemami, że nawet złodziejskie łapki gospodarzy nie są w stanie powstrzymać ich przed miłym zaskoczeniem wędkarza. Łowiąc dla samego sportu bolki, klenie czy spore okonie nie czuję się frajerem pompką pomimo, że płacę za to złodziejowi. Opłacam jedynie swoją ochronę przed wlepieniem mi mandatu. A jak trafi mi się lewa licencja to niech się już boją, bo zrobię im z tego "gospodarstwa" kolejne amber gold. Pozdrawiam :)

edit:
A teraz mały OT.
Nie powstał dział dotyczący Bartołt, dlatego chciałbym zaczerpnąć Waszej wiedzy w tym dziale. Pomijając fakt, iż złodziej złodziejem będzie (trudno), co uznalibyście za lepszy wybór: licencję GRWO czy Bartołt? Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
pozdrawiam
Mateusz
lukaszbruno
Weteran
Posty: 561
Rejestracja: poniedziałek, 4 lipca 2011, 09:16

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: lukaszbruno niedziela, 3 lutego 2013, 16:50

Mateusz ależ zaleciało hipokryzją i tetrycyzmem. Normalnie postaw się a zastaw się. Starzejesz się chłopie! :-) Spacerki srerki w urokliwe miejsca no nie bo się zrzygam zaraz ;-) Może zapomniałeś bo dawno Cię nie było więc przypomnę, że to jest forum wędkarskie a nie forum miłośników przyrody. Mam miejscówkę: pastwisko, dojście do wody wyrobiły krowy, wszędzie dokoła leżą gówna śmierdzi jak cholera, muchy końskie komarów od huhu i to miejsce ma też urok. Wiesz dlaczego? Bo są tam ryby. :-D

BTW. Gdzie Ty byłeś kiedy Ciebie nie było?
www.eulotki.com - Drukarnia Offsetowa i Cyfrowa, kontakt: 797 796 285 - Dla forumowiczów duuuuże rabaty! ;-)
Awatar użytkownika
mattb
Weteran
Posty: 545
Rejestracja: piątek, 28 maja 2010, 14:00
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: mattb niedziela, 3 lutego 2013, 19:54

Rozwodziłem się :-) aby mieć więcej czasu na ryby :lol:
Nie no wiesz... może brak spójności w mojej wypowiedzi, ale chodzi o to, że miejsca które mnie urzekły, dodatkowo mnie zaskoczyły. O! :-)
Nie napinaj się Łukasz, bo wiesz dobrze o co chodzi :-) a jak nie to mogę podesłać Ci fotkę :-)
pozdrawiam
Mateusz
Awatar użytkownika
AbramS
Weteran
Posty: 371
Rejestracja: niedziela, 29 czerwca 2008, 17:11
Ulubiona metoda połowu: Grunt
Imię: Przemek
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: AbramS niedziela, 3 lutego 2013, 20:02

Matt, dwa lata temu korzystałem z licencji Bartołt. Łowiłem w okolicach Barczewa - na białoryb nie mogłem narzekać i naprawdę było co ciągać. Z drapieżnikiem słabo, ale swoją drogą niewiele czasu spędzałem ze spinem. Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia to z wszystkich okolicznych wód najwięcej złowiłem właśnie na wodach Bartołt.
Wolny czas jest skarbem... pozwalającym na wypad na ryby:)
Awatar użytkownika
adamek
Weteran
Posty: 345
Rejestracja: sobota, 3 marca 2012, 13:34
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Adam
Lokalizacja: Dobre Miasto

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: adamek wtorek, 5 lutego 2013, 01:10

lukaszbruno pisze:Mateusz ależ zaleciało hipokryzją i tetrycyzmem. Normalnie postaw się a zastaw się. Starzejesz się chłopie! :-) Spacerki srerki w urokliwe miejsca no nie bo się zrzygam zaraz ;-)


Może trochę się wetnę jak przysłowiowe majtki w dupę, ale też swoje 3 grosze wtrącę. Choć mówisz bezpośrednio do Mateusza, a on swojego stanowiska da radę bronić, ale ja się utożsamiam w dużej mierze też z wizją jaką on nakreślił. Może nie ta woda, nie ten właściciel - na GRWO nie łowię, głownie dlatego, że na dziś mi nie po drodze - w sensie: nie znam miejscówek, nie znam wód, itp., ale w podobny sposób traktuję np. Pasłękę, którą dane mi było poznać jako już niestety rzekę przetrzebioną z ryb na maksa, a jednak urok tej wody ciągnie mnie tam jak magnes. Z dokładnie takie samego powodu, o jakim wspomniał Mateusz - bo świetnie tam wypoczywam, bo to doskonały relaks, bo lubię przyrodę i tym podobne bezdety. Przeważnie guzik mi się tam udaje złowić, ale mam niesamowitą frajdę z przebywania w takich miejscach.

lukaszbruno pisze:Może zapomniałeś bo dawno Cię nie było więc przypomnę, że to jest forum wędkarskie a nie forum miłośników przyrody.


A tu, kolego, jakkolwiek byś nie żartował, to urazisz uczucia wielu wędkarzy, którzy wg mnie całkiem słusznie powiedzą żeś nie wędkarz tylko łasuch i kucharz, bo gdyby pod mostem Jana w Olsztynie brały ładne ryby, to byś tam pierwszy z wędką leciał ku uciesze gawiedzi. Dla wędkarza (Wędkarza) przyroda, spokój, odpoczynek, a przede wszystkim szacunek do tej przyrody i do środowiska ma znaczenie bardzo duże i większe nawet niż pełna siata, a tu kolego, właśnie ten element znów przez Ciebie przemawia. Jak pisałeś sam poniżej: "Mam miejscówkę: pastwisko, dojście do wody wyrobiły krowy, wszędzie dokoła leżą gówna śmierdzi jak cholera, muchy końskie komarów od huhu i to miejsce ma też urok. Wiesz dlaczego? Bo są tam ryby. :-D".

No ja, jako skromny wędkarzyna czuję się cokolwiek urażony Twoim traktowaniem naszej wspólnej (czy na pewno?) pasji.
Więc może i Mateusz się zestarzał, ja w sumie też mam więcej wiosen od Ciebie na karku, ale zapewniam Cię, że to nie stetryczenie, a już hipokryzję to nie wiem skąd wytrzasnąłeś.
Luźno sobie i żartobliwie to wszystko piszesz, choć zupełnie spójne jest to z Twoją filozofią wędkarską, która takich jak ja, jednak nieco martwi - więc pozwól, że też Cię tak podsumuję - młodyś jeszcze i... zielony - powiedzmy.

ps. W Realu czasem są w akwarium żywe ryby, całkiem spore i da się nałapać rękami. Śmierdzi jak cholera, much i komarów jeszcze nie ma, ale ludzka stonka się bez przerwy przewija. Licencję opłacasz w kasie, 100% skuteczności, opłata zawsze się zwróci. Polecam ;-)
lukaszbruno
Weteran
Posty: 561
Rejestracja: poniedziałek, 4 lipca 2011, 09:16

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: lukaszbruno wtorek, 5 lutego 2013, 07:52

Pasłęka to inna bajka tam to i ja bym pozwiedzał ciekawe miejscówki bez wędki w ręku ;-) OK koniec przedrzeźniania się bo OT robimy, a ja wychodzę na mięsiarza co nie potrafi docenić piękna natury a tak nie jest :-) Podsumowując chciałem tylko powiedzieć, że mieszkamy przecież na Warmii w krainie 1000 jezior, a z tekstu Mateusza wynika, że traktuje wody GRWO jako zło konieczne. Są miejscówki równie ładne i mniej przetrzepane więc z czystym sumieniem możemy zrezygnować z "usług" GRWO, a nasz gust przyrodniczy bankowo na tym nie ucierpi. No i "przy okazji" jakaś ładna rybka się zamelduje na kiju. :->
www.eulotki.com - Drukarnia Offsetowa i Cyfrowa, kontakt: 797 796 285 - Dla forumowiczów duuuuże rabaty! ;-)
Awatar użytkownika
mattb
Weteran
Posty: 545
Rejestracja: piątek, 28 maja 2010, 14:00
Ulubiona metoda połowu: spinning
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: mattb wtorek, 5 lutego 2013, 11:10

Hej hej hej!
Chłopcy, trochę dalekie te Wasze prywatne wycieczki się zrobiły. Tak więc warto coś wyjaśnić:
- adamek - dzięki, że popierasz moje stanowisko. Człowiekowi zawsze robi się cieplej na sercu gdy wie, że nie jest sam, ale w tym wypadku to faktycznie było przedrzeźnianie :-) znamy się z Łukaszem już jakiś czas i bardzo się lubimy. Język ostry, bo ostry, ale nie miał chłopak niczego złego na myśli :-) Nie mniej jednak dzięki za wsparcie
- Łukasz - to nie tyle co zło konieczne. Masz rację, wędkarstwo jakotakie nie jest tym samym co chociażby jego sportowa ewolucja - casting. W tej dziedzinie są nawet zawody sportowe polegające na celowaniu wędką do "wiadra", ale wędkarstwo nadal wędkarstwem pozostaje - chodzi zdecydowanie o ryby. Na bank czułbym się lepiej gdybym łapał choć jedną rybę za każdym razem gdy podejmuję kij z pokrowca, ale jakichś tam doznań przyrodniczych i relaksu też sobie nie odmówię, zwłaszcza, że na wodach GRWO zdarza mi się łapać bolka, klenia, krąpia... a w takim momencie nie myśli się o jedzeniu tego paskudztwa. Moim miłym zaskoczeniem są ładne okonie. I na nie z religijną czcią poluję, ale też z kolei nie mam serca ich zabierać.
pozdrawiam
Mateusz
Awatar użytkownika
AbramS
Weteran
Posty: 371
Rejestracja: niedziela, 29 czerwca 2008, 17:11
Ulubiona metoda połowu: Grunt
Imię: Przemek
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Co się dzieje w GRWO.Przeczytaj wędkarzu

Postautor: AbramS wtorek, 5 lutego 2013, 11:44

Ja często sobie siedzę w foteliku - wędeczki na grunt rzucone, a sam robię foty przyrody ale często jak słonko delikatnie grzeje to sobie drzemię na świeżym powietrzu. Jak szczytówka zadrga albo dzwoneczek zadzwoni (zależy czy kładę nacisk jest na drzemkę czy na zdjęcia) to się wyciąga rybki, ale jak nic się nie dzieje to delektuję się przyrodą i spokojem. Okolica jest nieistotna, ważne aby śmieci nie było zbyt wiele bo tego nie lubię a niestety jest to bardzo częste zjawisko. Więc na swój sposób też popieram Matt-a, ale z drugiej strony rozumiem też lukasa, bo lubię jak czasami coś na kiju się melduje.
Wolny czas jest skarbem... pozwalającym na wypad na ryby:)

Wróć do „GRWO”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Ostatnio na Forum

Reklama

Użytkownicy online: 4 :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 3 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot]
Najwięcej użytkowników (101) było online niedziela, 27 listopada 2011, 19:02
Liczba postów: 17259
Liczba tematów: 909
Liczba użytkowników: 877
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: jamesbowers
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Reklama